Witaj w moim świecie! Rock, metal i historie absolutnie nie związane z tematyką muzyczną przeplatają się tutaj zupełnie bez składu i ładu. Skoro tu trafiłeś i masz zamiar to wszystko czytać nie próbuj tego sobie poukładać, zrozumieć ani poszufladkować. Nikt Cię tutaj szczególnie nie zapraszał ale skoro już jesteś... enjoy!

czwartek, 25 lutego 2010

Byc miłym czy szczerym

To pytanie nurtuje mnie właściwie codziennie. Praca w ROCKZie sprawia, że poznaje mnóstwo ludzi- w większości naprawdę w porządku. Problem polega na tym, że im bardziej się z kimś dogadasz tym bardziej jego zespół daje dupy na scenie. Oczywiście nie zawsze i nie jest to sztywna zasada, ale baaaardzo często się to zdarza.. niestety.

Nauczyłem się formułować po koncercie swoje opinie (bo zawsze jestem o to pytany) tak, żeby była to jakaś konstruktywna krytyka, a nie mega nieszczere "było dobrze"- nie mniej trudno jest powiedzieć osobie z którą przed chwilą się zaprzyjaźniłem "stary, dajcie sobie spokój- z tego nic nie będzie- jesteście do dupy" tym bardziej, że wszyscy jego znajomi podbiegają i krzyczą, że było super i że są z niego dumnie...

Cóż... dziwnie by było jakby każda kapela była świetna. Widocznie muszą być też beznadziejne, żeby gwiazdy mocniej świeciły, a ja żebym nie popadł w zupełny zachwyt muzyką ogólnie rockową.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz