Witaj w moim świecie! Rock, metal i historie absolutnie nie związane z tematyką muzyczną przeplatają się tutaj zupełnie bez składu i ładu. Skoro tu trafiłeś i masz zamiar to wszystko czytać nie próbuj tego sobie poukładać, zrozumieć ani poszufladkować. Nikt Cię tutaj szczególnie nie zapraszał ale skoro już jesteś... enjoy!

piątek, 30 kwietnia 2010

Kolejne muzyczne odkrycia

Zarówno wczoraj jak i dzisiaj to czas moich kolejnych muzycznych odkryć, niektóre oczywiście przewinęły mi się przez uszy jak chociażby One Minute Silence, ale wykonawców takich jak np. B.e.t.h. nigdy nie miałem okazji poznac.

Tak samo twórczość Sinch uchowała się przed moimi rockowymi przeglądami. Nie wspomnę już o utworze "Łej" zespołu Coma... który pojawił się jak dla mnie co najmniej znikąd... :/

Dzisiaj przelecę się po "moich nowościach" na ROCKZ ONLINE :]

środa, 28 kwietnia 2010

Chaaaaooosss

Nic absolutnie nic nie zrobiłem w tym tygodniu. Codzienne próby skończenia chociażby jednej rzeczy kończyły się porażką. Absolutny brak skupienia i chaos jaki panuje we wszystkim co robię są wręcz wkurwiające. Kilkanaście godzin przed komputerem nie dają żadnego rezultatu.

Może czasami tak jest, że trzeba odpuścić na kilka godzin/dni? ... chyba potrzebny mi jakiś mały urlopik, żeby nie zwariować

czwartek, 22 kwietnia 2010

Empire wraca na scenę!

Zespół, który już jakiś czas temu zrobił na mnie ogromne wrażenie, którego oprócz MADSEED wierze najbardziej i jedna z niewielu kapel których jestem prostym zwyczajnym fanem - EMPIRE - wraca na scenę.

Moim zdaniem cudem jest to że się nie rozpadli. Dziecinne podejście Marzeny do gwiazdorstwa scenicznego i nieporozumienia w zespole + problemy personalne postawiły zespół na ostrzu noża.

Dzisiaj zawiozę ich na pierwszy koncert po długiej przerwie. Ogromne nadzieje, nowi członkowie zespołu- przyznam szczerze, że chyba mam tremę. Musi się udać- stawiam na nich i w nich wierze! Do zobaczenia pod sceną.

Empire + GGS @ Miasto Aniołów / 20:00 / wjazd free

wtorek, 20 kwietnia 2010

Wreszcie...

Przyznam szczerze ze trochę już byłem zmęczony tą żałobą. Nawet nie psychicznie i fizycznie ale po prostu muzycznie.

Ciągłe dźwięki, których tempo nie przekracza szybkości ślimaka stają się meeegaa nudne już po dobie a co dopiero po tygodniu. Świat wraca na szczęście do życia, więc od rana rozbrzmiewają u mnie w głośnikach mocne, szybkie, twarde i ostre dzwięki \m/

... i taka też będzie dzisiejsza audycja ROCKZ ONLINE na rock.megastacja.net

czwartek, 15 kwietnia 2010

Absolutny brak pomysłu

Dziwne, niby muzyki na świecie jest nieogarnięty ogrom, a ja od samego rana próbuje sklecić godzinną setlistę na moją audycję i absolutnie nie mam na nią pomysłu. Jedynym kryterium jakie kawałki muszą spełnić to stosunkowy spokój ze względu na żałobę narodową.

W takich momentach człowiek uświadamia sobie jak mało o muzyce wie. Jak zajebiście nie ogarnięty jest to temat. Niby kawałków tak wiele, a trudno wybrać coś co akurat nam "w duszy gra".

Zostało mi 23 godz. do audycji... muszę się skupić

niedziela, 11 kwietnia 2010

Zgineli ludzie a nie stanowiska

Stało się... Zginęli ludzie w tragicznych okolicznościach. Mam wrażenie, że stanowiska na jakich były ofiary są aż niesmacznie podkreślane. Prezydent, wiceminister, szef tego i tamtego, a przecież Ci ludzi byli ojcami, matkami, synami, dziadkami i najbliższymi rodzinami osób, które nigdy nie miały 10 wyrazowego przedrostka przed nazwiskiem- to jest największa tragedia- strata najbliższych.

Przyznam szczerze, że nigdy nie popierałem prezydentury Ś.P. Kaczyńskiego. Właściwie prawie nigdy się z nim nie zgadzałem, ale teraz absolutnie nie ma to wszystko najmniejszego znaczenia- nie potrafię sobie wyobrazić co czują rodziny ofiary... straszne i przytłaczająco przerażające.

piątek, 9 kwietnia 2010

Pierwsze koty za płoty

I już po moim radiowym debiucie. Jak było? Trzeba było słuchać... Ci co nie mogli niech raczej spytają tych co mogli a nie mnie. Ja ciesze się ze nie miałem jakiejś wielkiej wpadki. A wszystkie szczegóły typu głośności utworów i mojego głosu są do dopracowania :)

Zawsze tak jest, że po pierwszym razie ma się 100 pomysłów już na drugą audycję więc w najbliższy wtorek powinno być jeszcze ciekawiej.

I obiecuję więcej trójmiejskiej muzyki!

czwartek, 8 kwietnia 2010

ROCKZ ONLINE w Rock Megastacji.net

A jednak się tak stało. Już od jutra poprowadzę swoją audycję autorską dla Rock Megastacji.net. Audycja oczywiście będzie się nazywać ROCKZ ONLINE.

Prywatnie mogę się przyznać, że mam ogromnego pietra przed pierwszym wejściem. :)

Audycja ROCKZ ONLINE poleci w każdy wtorek i piątek od godz. 11:00 do 12:00. Nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić wszystkich, którzy w tym czasie będą mogli słuchać.

www.rock.megastacja.net

środa, 7 kwietnia 2010

Kulinarnie...

Mało kto wie, że jednym z moich zainteresowań są programy kulinarne- oczywiście nie polskie edycje Pascala i podobne mu pokazywanie jak usmażyć kotleta, ale stojące co najmiej kilka półek wyżej programy Gordona Ramsaya, który zresztą obok Jeremiego Clarcksona i Jamesa May'a uważam za swojego telewizyjnego idola.

Naoglądałem się oczywiście jego programów, gdzie połowy składników nie znałem, a drugiej połowy nie ma na polskim rynku. Do teraz nie wiem co mnie pokusiło, żeby wybrać się do sklepu i za porąbane pieniądze kupić homara (mrożonego oczywiście). Plan brzmiał na prawdę dumnie: "Homar z makaronem podany z ratatoullie"...

No i wyszło jak zawsze... 15 minut walki żeby dobrać się do mięsa. Narzędzia jakie z żoną użyliśmy wykorzystywane są tez pewnie w stoczni. Makaron gumiasty wyschnął międzyczasie tworząc zbitą masę pochodzącą z innej planety. Całą sytuacje ratowały warzywa, których okazało się i tak za mało...

Tak więc uwielbiam gotowanie, ale zdecydowanie pozostawię je profesjonalistom :]

sobota, 3 kwietnia 2010

Wielkanoc

No i kolejne święta! Lubie święta! Rodzinną atmosferę i cały ten świąteczny zgiełk. Może trochę mnie denerwuje panika z przygotowaniem wszystkiego bo uważam, że jak czegokolwiek by zabrakło na stole to by się nic nie stało bo najważniejsze jest to że jesteśmy razem.

Dzisiaj nawet podoba mi się pomaganie przy świątecznych pracach- to akurat w moim przypadku dziwna sprawa.

Mam czasami wrażenie, że słuchanie rock'a w takich chwilach jest bezsensu. Tak samo jak Boże Narodzenie tak samo Wielkanoc są dla mnie odpoczynkiem od przesterowanych gitar.

Wesołych, rodzinnych i spokojnych Świąt wszystkim którzy to czytają! :]

czwartek, 1 kwietnia 2010

Subiektywny marzec

Pierwszy dzień miesiąca- czyli moje prywatne podsumowanie ostatnich 31 dni!
W tym miesiąc zdecydowanie powrót do korzeni rządził:

- Metallica "Master of Puppets" [wersja S&M]
- Iron Maiden "Brave New World"
- Soulfly "Prophecy"
- Darvin "Silent"
- Empire "Endless Fight"
- Kręgi "Nasycenie"
- Lipali "Upadam"
- Coma "Zaprzepaszczone Siły Wielkiej Armii..."
- Guns N' Roses "Paradise City"
- Hurt "Załoga G"

Żadnych nowości, żadnych dziwactw. Sztandarowe kawałki rockowego świata... nuuuudaaa... ale ma coś w sobie :]