No ja was proszę... To co miałem bardzo wątpliwą przyjemność obejrzeć w ten weekend przechodzi samo siebie. Festiwal, który miał być jednym z najlepszych polskich festiwali osiągnął dno- a nawet podkopał się trochę i znalazł się poniżej dna. Daruje sobie wywody na temat ubioru, wyglądu i zachowania prezenterów, ale muzycznie to była kurwa katastrofa.
Połowa zespołów nikomu nieznanych startowała z drugą połową z kolej wszystkim znanych porażek naszego show biznesu o nagrodę nazwaną SuperJedynką. Tede z idiotycznymi przydupasami, Chylińska (absolutna katastrofa muzyczna) w stanie błogosławionym, IRA z Gadowskim na czele wzorującym się na emo gwiazdach rodem z bajek manga i Stachursky- produkt eksportowany rodem z disco polo. Damn...
Nie dałem rady oczywiście zobaczyć reszty "gwiazd" ale po przeczytaniu line-up nasuwa mi się tylko jeden wniosek: Polska muzycznie leży i kwiczy. Lipa na maxa. Tragedia muzyczno wizerunkowa na skalę światową. Boże mniej nas w opiece z takim show biznesem, gdzie najmniej obciachową postacią wydaje się być DODA - o czizys :/
Jakby na podsumowanie tych dwóch zdecydowanie niezapomnianych wieczorów doczytałem, się że dnia trzeciego gra i trąbi grupa Kombii... idę się pociąć... albo nie... pójdę przed telewizor się pośmiać... żenua! :]
Połowa zespołów nikomu nieznanych startowała z drugą połową z kolej wszystkim znanych porażek naszego show biznesu o nagrodę nazwaną SuperJedynką. Tede z idiotycznymi przydupasami, Chylińska (absolutna katastrofa muzyczna) w stanie błogosławionym, IRA z Gadowskim na czele wzorującym się na emo gwiazdach rodem z bajek manga i Stachursky- produkt eksportowany rodem z disco polo. Damn...
Nie dałem rady oczywiście zobaczyć reszty "gwiazd" ale po przeczytaniu line-up nasuwa mi się tylko jeden wniosek: Polska muzycznie leży i kwiczy. Lipa na maxa. Tragedia muzyczno wizerunkowa na skalę światową. Boże mniej nas w opiece z takim show biznesem, gdzie najmniej obciachową postacią wydaje się być DODA - o czizys :/
Jakby na podsumowanie tych dwóch zdecydowanie niezapomnianych wieczorów doczytałem, się że dnia trzeciego gra i trąbi grupa Kombii... idę się pociąć... albo nie... pójdę przed telewizor się pośmiać... żenua! :]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz