Jakoś nie dawno skończyłem czytac książkę nabytą na Przystanku Woodstock. Treść książki to wywiad rzeka z Jurkiem Owsiakiem. I niby jest to zwykłe opowiadanie o organizacji festiwalu, ale jednak nie do końca...
Czytając tą książkę uzmysłowiłem sobie jak w wiele emocji (także tych negatywnych), rozczarowań, miłych niespodzianek możne spotkać organizatora takiego wydarzenia. Jak wielka odpowiedzialność ciąży na fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i jak bardzo po ludzku do tego podchodzi Jurek.
Sam jestem u progu zorganizowania większego wydarzenia i muszę przyznać, że książka ta otworzyła mi wiele klapek o których istnieniu w ogóle nie miałem pojęcia. Jak małe sprawy i niby nic nie znaczące mogą spierdolić ogromne przedsięwzięcie i jak bardzo na wszystko trzeba uważać.
Jednocześnie baaaardzooo polecam tą książkę, jako text który się mega przyjemnie i łatwo czyta! :)
Czytając tą książkę uzmysłowiłem sobie jak w wiele emocji (także tych negatywnych), rozczarowań, miłych niespodzianek możne spotkać organizatora takiego wydarzenia. Jak wielka odpowiedzialność ciąży na fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i jak bardzo po ludzku do tego podchodzi Jurek.
Sam jestem u progu zorganizowania większego wydarzenia i muszę przyznać, że książka ta otworzyła mi wiele klapek o których istnieniu w ogóle nie miałem pojęcia. Jak małe sprawy i niby nic nie znaczące mogą spierdolić ogromne przedsięwzięcie i jak bardzo na wszystko trzeba uważać.
Jednocześnie baaaardzooo polecam tą książkę, jako text który się mega przyjemnie i łatwo czyta! :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz