Macie czasami tak, że wstajecie i pierwsza myśl, która wam przyjdzie do głowy to "o nie! już jest dzisiaj". Ja tak niestety miałem :/ Ten dzień nie zapowiada absolutnie nic pozytywnego. Trzeba wykonać kilka telefonów i pójść w miejsca w których odechciewa się żyć. A na koniec dnia znowu będę musiał udawać, że podoba mi się zespół, który akurat gra... bo "reggae przecież fajne jest" i każdy musi lubić reggae- damn...
I w głowie tylko ta jedna myśl "może by to wszystko poprzekładać, odwołać, zapomnieć". Ni da rady niestety, więc spadam rzucić się w wir negatywnych uczuć.
Puszcze sobie Metallikę... albo nie włączę radio... O! w radiu leci Metallica :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz