Witaj w moim świecie! Rock, metal i historie absolutnie nie związane z tematyką muzyczną przeplatają się tutaj zupełnie bez składu i ładu. Skoro tu trafiłeś i masz zamiar to wszystko czytać nie próbuj tego sobie poukładać, zrozumieć ani poszufladkować. Nikt Cię tutaj szczególnie nie zapraszał ale skoro już jesteś... enjoy!

czwartek, 18 marca 2010

Słodkie lenistwo

Miało być dzisiaj o Black Metalu, ale nie będzie. Dzisiaj będzie o leniuchowaniu.

Jestem chyba jednym z najbardziej leniwych stworzeń na świecie. No może oprócz mojego kota Rog-R'a chociaż mu się chce ruszyć tyłek do miski, żeby nie umrzeć z głodu, a ja w tym momencie zbieram się już 30 min, żeby zrobić sobie śniadaniową kanapkę. A, że stwierdziłem, że bez kanapki nie zaczynam pracy to wszystko stoi...

Lenistwo to straszna choroba- często udaje mi się ją przezwyciężyć, ale to tylko dla tego, że po tym jak coś zrobię mam perspektywy na nie robienie już niczego. Właściwie do tego stopnia jestem leniwy, że możliwość leżenia "kołami do góry" staje się dla mnie nagrodą. Naprawdę trzeba być wielbicielem leniuchowania, żeby pracować po to żeby móc potem w spokoju delektować się słodkim nieróbstwem.

Głodny jestem... :/ Czemu mój kot nie umie robić śniadania?

1 komentarz:

  1. Świetny blog, z którym sam się w pełni identyfikuję :D. Dzisiaj miałem dokładnie to samo i skończyło się na tym, że nalałem sobie maślanki i wyszedłem z kuchni :)

    OdpowiedzUsuń