Nie lubię muzyki punk rockowej! I brzmi to pewnie dziwnie z ust (z pod palców) człowieka w którego klubie odbywają się 90% koncertów punkowych lokalnej sceny.
Dlaczego? Powodów jest bardzo wiele. Drażni mnie podejście do życia punkowców i bezsensowne dążenie do chaosu. Pół biedy, jak wszystko muzycznie się zgadza (gitary stroją, a sekcja rytmiczna trzyma poziom), ale jeśli nawet to zaczyna ogarniać anarchia robi się jedna wielka kupa- nie miła do słuchania nawet przez upitych do granic możliwości słuchaczy.
Manifestowany sprzeciw wobec zasad i wszelkich wyznaczników wygląda moim zdaniem często naciągany i wręcz sztuczny. Tutaj pewnie odezwą się głosy sprzeciwu i każdy kto chodź trochę lubi punk rocka stwierdzi ze Goliath to debil, no ale cóż...
Są oczywiście wyjątki- widziałem je na własne oczy. Zespoły, które mają profesjonalne podejście do muzykowania, krytycy muzyczni, którzy to doceniają i wspomniana wcześniej grupka upitych punków którzy wiedzą, że przy tym zespole będzie młyn pod sceną.
Na przekór wszystkiego co wyżej napisałem jest jeden zespół który darzę sympatią... z tym że nie dalej jak wczoraj zagrali na moich oczach najgorszy koncert w karierze psując skutecznie pogo pod sceną chaosem i pomyłkami :/
Ostatnia cząstka punkowości we mnie umarła... sorry Punk Is Dead
Dlaczego? Powodów jest bardzo wiele. Drażni mnie podejście do życia punkowców i bezsensowne dążenie do chaosu. Pół biedy, jak wszystko muzycznie się zgadza (gitary stroją, a sekcja rytmiczna trzyma poziom), ale jeśli nawet to zaczyna ogarniać anarchia robi się jedna wielka kupa- nie miła do słuchania nawet przez upitych do granic możliwości słuchaczy.
Manifestowany sprzeciw wobec zasad i wszelkich wyznaczników wygląda moim zdaniem często naciągany i wręcz sztuczny. Tutaj pewnie odezwą się głosy sprzeciwu i każdy kto chodź trochę lubi punk rocka stwierdzi ze Goliath to debil, no ale cóż...
Są oczywiście wyjątki- widziałem je na własne oczy. Zespoły, które mają profesjonalne podejście do muzykowania, krytycy muzyczni, którzy to doceniają i wspomniana wcześniej grupka upitych punków którzy wiedzą, że przy tym zespole będzie młyn pod sceną.
Na przekór wszystkiego co wyżej napisałem jest jeden zespół który darzę sympatią... z tym że nie dalej jak wczoraj zagrali na moich oczach najgorszy koncert w karierze psując skutecznie pogo pod sceną chaosem i pomyłkami :/
Ostatnia cząstka punkowości we mnie umarła... sorry Punk Is Dead

mogles mi to powiedziec wprost a nie liczyc na to ze po 32 latach akurat trafie na ten wpis
OdpowiedzUsuńi tak cie lubie
Goliath - ja Cie akurat za ten wpis lubie :) też nie przepadam za punkiem. Są chyba po prostu dla mnie za fajni i nie staram sie w ogole ich zrozumieć. Pozdrawiam//Tomasz
OdpowiedzUsuńGoliath przystojniaku :*
OdpowiedzUsuń